Zwód instalacji odgromowej na dachu

Bednarka ocynkowana a obowiązki właściciela budynku – przepis kontra praktyka

5
(102)

Instalacja odgromowa należy do tych elementów budynku, o których przypomina się dwa razy: przy odbiorze i po uderzeniu pioruna w okolicy. Między tymi zdarzeniami mija zwykle kilkanaście lat, w czasie których nikt na nią nie patrzy, choć formalnie podlega okresowej kontroli.

Dla właściciela budynku wynikają z tego dwa obowiązki: utrzymanie instalacji w stanie technicznym pozwalającym na jej działanie oraz udokumentowanie okresowych badań. Oba są proste do spełnienia, o ile pamięta się o nich przed kontrolą, a nie po niej.

Co mówi przepis, a co widać na dachu

Obiekty budowlane podlegają okresowej kontroli stanu technicznego, a w jej zakresie mieszczą się także instalacje piorunochronne. W praktyce kontrola obejmuje oględziny i pomiary rezystancji uziemienia, a wynik odnotowuje się w protokole i w książce obiektu budowlanego.

To, co widać na dachach, bywa inne. Zwody przerwane po wymianie pokrycia, przewody odprowadzające odcięte przy ociepleniu elewacji, złącza kontrolne zasypane podczas prac przy opasce wokół budynku. Instalacja formalnie istnieje, a elektrycznie nie tworzy ciągłej drogi do ziemi.

Najczęściej stosowanym materiałem pozostaje bednarki ocynkowane oraz drut, a ich stan po latach zależy głównie od jakości wykonania połączeń, nie od samego materiału.

Złącze, od którego zaczyna się korozja

Korozja w instalacji odgromowej praktycznie zawsze zaczyna się w miejscu połączenia dwóch elementów. Tam gromadzi się wilgoć, tam stykają się różne metale i tam mechaniczne naprężenie powoduje mikroszczeliny w powłoce ocynku.

Dlatego w poprawnie wykonanej instalacji połączenia zabezpiecza się antykorozyjnie, a przy styku różnych metali stosuje się złącza przejściowe. Skręcenie stali ocynkowanej z miedzią bez takiego elementu kończy się ogniwem, które przez kilka lat zjada słabszy metal.

Drugim krytycznym miejscem jest przejście przewodu z powietrza do gruntu. Tam warunki są najbardziej agresywne i to ten odcinek najczęściej wymaga wymiany po kilkunastu latach, choć reszta instalacji wygląda dobrze.

Warto też pamiętać, że sama obecność zwodów na dachu nie przesądza o skuteczności ochrony. Liczy się kompletność układu: zwody, przewody odprowadzające, złącza kontrolne i uziom, połączone w sposób ciągły i o odpowiednio niskiej rezystancji.

Pomiary i dokumenty, które mają znaczenie przy szkodzie

Protokół z pomiarów ma wartość dwojaką. Po pierwsze potwierdza spełnienie obowiązku kontrolnego, po drugie jest dowodem w sprawie ubezpieczeniowej, gdy dojdzie do szkody od wyładowania.

Ubezpieczyciele przy takich zdarzeniach pytają o stan instalacji i o aktualność badań. Brak dokumentów nie przesądza automatycznie o odmowie wypłaty, ale przenosi ciężar wykazania, że budynek był utrzymany prawidłowo, na właściciela.

Porównywanie wyników między kolejnymi badaniami ma jeszcze jedną zaletę: rosnąca rezystancja uziemienia sygnalizuje postępującą korozję, zanim stanie się ona widoczna. To informacja, która pozwala zaplanować naprawę, zamiast reagować po zdarzeniu.

Remont elewacji i dachu jako moment krytyczny

Najwięcej uszkodzeń instalacji odgromowej powstaje przy pracach budowlanych, a nie w czasie burzy. Ocieplenie ścian, wymiana pokrycia, montaż paneli fotowoltaicznych albo klimatyzacji to momenty, w których instalacja bywa odcinana i nie zawsze przywracana.

Dlatego przy zlecaniu takich prac warto wpisać do umowy odtworzenie instalacji odgromowej i przedstawienie pomiarów po zakończeniu. Sama deklaracja wykonawcy, że wszystko zostało podłączone, bywa niewystarczająca, gdy po roku okaże się inaczej.

Przy montażu fotowoltaiki dochodzi dodatkowy temat: moduły na dachu zmieniają sposób ochrony i wymagają uwzględnienia w projekcie instalacji odgromowej oraz zastosowania ochrony przepięciowej po stronie elektrycznej.

Wspólnota, spółdzielnia i podział odpowiedzialności

W budynkach wielorodzinnych instalacja odgromowa należy do części wspólnej, więc odpowiada za nią zarządca. Mieszkaniec odczuwa skutki jej stanu pośrednio, głównie przy szkodach od przepięć w instalacji elektrycznej.

Warto jednak wiedzieć, że ochrona odgromowa i ochrona przepięciowa to dwie różne rzeczy. Pierwsza chroni budynek przed skutkami bezpośredniego wyładowania, druga urządzenia przed przepięciami w sieci, także tymi pochodzącymi z wyładowań odległych.

Dla właściciela mieszkania praktyczny wniosek brzmi: ogranicznik przepięć w rozdzielnicy mieszkaniowej jest jego sprawą, a nie zarządcy, i kosztuje ułamek wartości sprzętu, który chroni.

Materiał i wykonawstwo

Elementy instalacji odgromowej powinny mieć potwierdzone właściwości, bo od przekroju i jakości powłoki zależy trwałość. Oszczędność na materiale w instalacji, która ma pracować dwadzieścia lat na dachu, jest szczególnie krótkowzroczna.

Prace wykonuje osoba z odpowiednimi uprawnieniami, a odbiór kończy się pomiarami. Przy kompletowaniu materiału pomaga dostawca prowadzący pełny asortyment odgromowy z podanymi parametrami, bo dobór złączy i uchwytów do konkretnego pokrycia bywa mniej oczywisty niż sam przewód.

Ofertę z kartami produktów i danymi technicznymi prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.

Artykuł sponsorowany

Oceń nasz tekst!

Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 102

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *